+48 692 462 443 fundacjadlaludzi@gmail.com

Czyli długi finansowe mogą mieć źródło w macicy? 

Podam przykład. Menedżer korporacji międzynarodowej mimo dużej wiedzy nie jest zdolny od lat do zmiany pracy. Utknął. Okazuje się, że nie ma żadnej relacji z ojcem. Poznał go dopiero jako osoba dorosła. Przez kilka miesięcy próbowaliśmy odbudować psychiczny obraz ojca — pogłębialiśmy treści patriarchalne, które są fundamentem męskiej psychiki. Klient śnił Gandalfa (archetyp mędrca) i Lorda Vadera (cień ojca). W snach był zabijany i bity przez gangsterów. Dużo czasu zajęło nam przebudowanie obrazu ojca. Po serii snów i wizji postacie symbolizujące różne aspekty obrazu ojca zaczęły ze sobą dyskutować, mieszać się. Na kolejnym etapie przesunęliśmy uwagę na matkę, która była dla mojego klienta ideałem. 

Pozornie?

Okazało się, że przekazała mu lęk i gniew wobec tego, co męskie. Blokowała kontakty z ojcem. Była klasyczną matką pochłaniającą — urodziła syna, aby czerpać z relacji z nim energię psychiczną. Na pierwszy rzut oka robiła dla niego wszystko. Ale jej nieuświadomiona motywacja, jej lęk przed męskością spowodowały ograbienie syna z męskości. Obraz ojca jako strategicznego, śmiertelnego wroga pochodził już z okresu prenatalnego. 

Syn odrzucił męskość w sobie z miłości do matki? 

Został uwięziony w treściach matriarchalnych. Mężczyźnie wtedy często towarzyszy poczucie poruszania się w gęstym bagnie. Po roku pracy mój klient doświadczył emocjonalnie ojcowskiej miłości. Musie- liśmy sięgnąć do archetypu, aby w ogóle taki proces w nim wybudzić. W życiu zamanifestowało się to konkretnymi odkryciami. „Przypadkiem” właśnie wtedy okazało się, że ojciec wcale nie był aż takim draniem, matka ukrywała listy od niego. Dało nam to prawo naruszenia nieskazitelnego mitu matki. W snach miał konflikty z kobietami — pożerały go, wchłaniały przez drogi rodne lub zabijały. W końcu zobaczył siebie jako zwinięte w kulkę małe dziecko połączone sznurem z wielką ścianą-łożyskiem, przy czym (uwaga!) krew płynęła od niego w kierunku łożyska. 

Jak to możliwe? 

Moja metoda nie jest metodą detektywistyczną. Nie odkrywam faktycznych przyczyn dysfunkcji prenatalnych. Nie szukam winnych wśród przodków. Próbujemy wspólnie z klientem zrozumieć mechanizm, który determinuje jego życie. Nieświadomość klienta podsu- nęła obraz okradającego łożyska, bo tak została zapamiętana i wyrażona relacja z nim. Płód w macicy czuł się okradany z energii i tak samo mężczyzna czuł się potem w dorosłym życiu. 

Czyli wtedy „karmił” matkę i do dziś powtarza ten schemat… 

Okazało się, że bycie pochłanianym przez kobiecość (uwięzienie w matriarchacie) to dla niego program prekodowany w okresie pre- natalnym, w czasie kiedy struktura neuronowa dopiero zaczyna się formować. Można powiedzieć, że nawet na poziomie biologicznym sytuacja była jasna — to on ma być tym, który daje matce, a nie odwrotnie. Możliwe, że na poziomie faktów wynikało to z niedożywienia, braku mikroelementów, uszkodzenia żyły pępkowej, niedotlenienia. 

Jak doszło do uwolnienia traumy? 

Poprzez identyfikację z łożyskiem, które ograbiło go z prawa do bezwarunkowej miłości. W momencie kiedy doświadczył bólu i cierpienia łożyska, zaczęło do niego docierać, że nie był okradany — że tak naprawdę nie było innej możliwości. 

Matka nie była „zła”? 

Dostał od matki wszystko, co była w stanie mu dać. Pracowaliśmy nad napięciem pomiędzy płodem a łożyskiem aż do rozładowania. To był nieuświadomiony konflikt, który pochłaniał mnóstwo energii życiowej mojego klienta. Doprowadziliśmy do sytuacji, że łożysko, mimo że niewydolne, nie było doświadczane jako zabójca. Matka nie była „zła”, tylko tak została doświadczona przez syna w tym okresie jego życia. To może być skutek pojedynczego, ale głęboko prekodującego wydarzenia. Ono może nawet obiektywnie, z medycznego punktu widzenia nie było trudne, ale dla psyche dziecka istotne. Pracujemy z treściami psychicznymi — one zawsze są subiektywne. 

Jaki był finał? 

Tydzień po domknięciu tego procesu mój klient otrzymał dwie atrakcyjne propozycje pracy.”

Fragment książki „Alchemia snu. Od spełnienia do cierpienia, metoda terapeutyczna Macieja Żbika”, wyd. Sensus 2020

Maciej Żbik dużą wagę przywiązuje do uzdrawiania traum prenatalnych w trakcie warsztatów terapeutycznych i rozwojowych. Informacje o nadchodzących wydarzeniach znajdują się w zakładce “warsztaty“.